Profesor Langdon musi rozwikłać kolejną zagadkę, zanim cała ludzkość zostanie dotknięta zarazą. Praktycznie przez całą fabułę spodziewamy się, że historia zatoczy koło i świat zostanie zdziesiątkowany przez chorobę na kształt czarnej śmierci.
![]() |
| Piekło - Botticelli |
Poza tym, profesor Langdon, słynny wykładowca i specjalista w dziedzinie ikonografii nie ma zbyt wielu okazji do wykorzystania swojej wiedzy. W przeciwieństwie chociażby do "Zaginionego symbolu", w tej powieści tylko na początku mamy do czynienia z symbolami. Później jest już tylko interpretacja poematu Dantego i wersów stworzonych przez Bertranda Zobrista. A nie ukrywam, że na liczną symbolikę liczyłam najbardziej.
Trochę spoilerów, dla kogoś, kto nie czytał: ostatnia rozmowa Sienny z Elizabeth jest urocza i wzruszająca aż do przesady... i taka krótka. Ale moment, w którym nieznajomy FS-2080 okazuje się inną osobą, niż przypuszczałam na początku, powtórzone wspomnienia z pierwszego spotkania z głównym powodem zamieszania - jak najbardziej przypadły mi do gustu.
Ale to tylko tyle ujemnych stron. Rewelacyjna inspiracja "Piekłem", zapadające w pamięć cytaty i prawie 100 rozdziałów wciągającej fabuły, sprawia, że książka nie nudzi i bardzo przyjemnie się czyta. Brown zgrabnie wplatał opisy i fragmenty dzieła Dantego, stąd znajomość poematu nie jest konieczna. Chociaż zainspirowało mnie to w jakiś sposób do przeczytania.
W wielu recenzjach czytałam, że jest to powieść doskonałą, lecz absurdalna. Owszem. Ale zachęcam gorąco do stawienia czoła powieści z elementami sci-fi, przyozdobionymi zgrabnie dużą dawką historii.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dzięki, że jesteś!